Co warto wiedzieć o fitoestrogenach

O fitoestrogenach mówi się i pisze ostatnimi czasy coraz więcej, robią karierę zarówno w medycynie naturalnej, jak i w kosmetologii. Uważa się, że łagodzą objawy menopauzy, wspierają zdrowie, przedłużają młodość…

Nie są typowymi hormonami – to substancje regulujące wzrost, czas dojrzewania i kwitnienie roślin, stąd ich działanie jest podobne do działania żeńskich estrogenów, ale o wiele łagodniejsze.

Polecane są, gdy występują niedobory hormonów – progesteronu oraz estrogenów, zwłaszcza w okresie klimakterium, gdy organizm przygotowuje się do menopauzy, pojawiają się zaburzenia miesiączkowania, zmęczenie, rozdrażnienie, problemy z koncentracją, pamięcią, ze snem, uderzenia gorąca, bóle i zawroty głowy itp.

Fitohormony stanowią alternatywę dla hormonalnej terapii zastępczej, na którą nie wszystkie kobiety mogą sobie pozwolić ze względów zdrowotnych lub z obawy przed skutkami ubocznymi. Podobnie jak naturalne estrogeny, także fitoestrogeny łączą się z receptorami estrogenowymi neutronów podwzgórza i w ten sposób pośrednio wpływają na pracę jajników. Dzięki temu łagodzą objawy z niedoborem własnych estrogenów, wpływają korzystnie na nabłonek wyściełający narząd rodny.

Bardzo cennym źródłem fitoestrogenów są soja oraz pluskwica europejska. Ta pierwsza gości często na stole Azjatek, zapobiegając w ich przypadku problemom w czasie menopauzy, ograniczając zapadalność na osteoporozę czy raka piersi, ta druga z kolei była używana przez danych mieszkańców Ameryki jako środek uspokajający i przeciwreumatyczny.